Antoni Macierewicz w Łańcucie

31/01/2011 | 18:04

W piątek w Łańcucie odbyło się spotkanie z Antonim Macierewiczem – Przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.  Całe spotkanie, poświęcone była właściwie tylko temu tematowi.

Sala Miejskiego Domu Kultury była wypełniona, mimo, że o spotkaniu informowano tylko na kilka dni wcześniej. Przemówienie posła Macierewicza związane było z jego pracą w zespole parlamentarnym. Jak sam zaznaczał, nie o wszystkich tych rzeczach można usłyszeć w telewizji.

„Centrala wydawał rozkaz sprowadzenia tego samolotu. Mówię o działalności świadomej, właśnie dlatego, bo jeden z tych  kontrolerów lotów, pan Plusin, przestrzegał, żeby nie sprowadzać samolotu, żeby go tam nie ściągać, żeby go do od razu odesłać na zapasowe lotnisko.  Ale z centrali powiedziano: milczeć, słuchać, masz wykonywać rozkazy. I wydano mu rozkaz ściągnąć. I dlatego trzeba powiedzieć, że podjęli to z pełną świadomością.” – mówił Antoni Maciereiwcz. „Ja nie wiem czy to był zamach. Często jestem pytany czy to był zamach. Nie wiem. Ale wiem, że po opublikowaniu tych zapisów między wieżą kontrolą a samolotem niewątpliwie dostaliśmy więcej materiału wskazującego na to, że Rosjanie podjęli tą decyzję z pełną świadomością. Dlaczego podjęli ? Jaki był powód? Głupota? Jakieś inne przyczyny? Ja tego nie chce przesądzać, ale wiem że od początku narzucono Polsce, a niestety Pan Tusk dał sobie narzucić, taki sposób wyjaśniania katastrofy, który oddał wszystko w ręce rosyjskie. Dlaczego przyjęto tzw. konwencję chicagowską? Przecież ona dotyczy lotów cywilnych. To jest napisane wprost w artykule trzecim.” Przewodniczący Macierewicz zaapelował również do zgromadzonych, aby zbierać podpisy o utworzenie międzynarodowej komisji do zbadania tej katastrofy.  Zgromadzona publiczność miała wiele pytań do gościa.

Spotkanie zorganizowane zostało z inicjatywy łańcuckiego posła Kazimierza Gołojucha z PiS. Obecni na nim byli także posłowie Stanisław Ożóg, Andrzej Ćwierz oraz senator Zdzisław Pupa.

M. Mac

fot. Piotr Dubiel