Konferencja rolna PiS

09/03/2011 | 17:18

Łańcucki poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Gołojuch zorganizował w poniedziałek konferencję rolną „Dziś i jutro Polskiej wsi”. W dawnym kasynie urzędniczym spotkali się rolnicy, sołtysi, członkowie komisji rolnictwa oraz osoby związane z sektorem rolniczym. Głównym tematem była sytuacja rolnictwa w kontekście finansów państwa i Unii Europejskiej.

Cztery elementy poprawy opłacalności

O bieżącej sytuacji na rynkach rolnych w Polsce mówił poseł Henryk Kowalczyk – wiceminister Rolnictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, członek Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Aby praca w rolnictwie miała jakiekolwiek perspektywy musi być przede wszystkim dochodowa” – zaczął swoje wystąpienie minister Kowalczyk. „Od trzech lat działalność rolnicza przynosi straty, poza dwoma wyjątkami, czyli uprawą rzepaku i produkcją mięsa wołowego. Więc jak się rolnicy utrzymują, jak żyją?” – mówił Kowalczyk. Analizując sytuację i wskazując jak poprawić opłacalność produkcji rolnej, minister poruszył cztery elementy: ceny uzyskiwane za produkty rolne, dopłaty budżetu UE, pomoc budżetu krajowego oraz wydatki na środki do produkcji rolnej. „Te cztery elementy mają ogromny wpływ na dochodowość w rolnictwie, właściwie one o wszystkim decydują. To nie jest tak, że tylko jednym elementem można tą dochodowość w rolnictwie poprawić. Właściwie aby była perspektywa na wiele lat to te wszystkie elementy muszą być zebrane wspólnie, one muszą razem funkcjonować”. – wyjaśniał Kowalczyk. W nawiązaniu do cen produktów padł przykład rynku mleka, który wydawał się najbardziej stabilny. Jednak w 2008 roku ceny gwałtownie spadły. Przyczyną tego był wprowadzenie znaczących dopłat do eksportu mleka w proszku ale nie przez Europę tylko przez Stany Zjednoczone i kraje Ameryki Południowej, a więc to mleko z Unii w tym większości z Polski np. z krajów arabskich zostało wyrugowane. Wtedy apelowano do ministra o wprowadzenie podobnych dopłat, aby się utrzymać na rynkach, ale odpowiedzią Komisji UE była informacja o monitoringu sytuacji. To sprawiło że na koniec 2008 roku ceny spadły o połowę w porównaniu z poziomem sprzed roku. Dopłaty wprowadzono w 2009 ale to było znacznie zapóźni, i ceny mleka nie powróciły jeszcze do tamtego poziomi. Podobne przykłady błędnych decyzji czy uchybień w działaniach obecnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego wiceminister Henryk Kowalczyk podawał z rynkiem zbóż, czy też z rynkiem cukru, którego złe zarządzanie doprowadziło do cen, z jakimi teraz musimy się zmierzyć.

Być albo nie być polskiego rolnictwa

Drugim prelegentem był Janusz Wojciechowski – Poseł do Parlamentu Europejskiego. Wystąpienie koncentrowało się na przyszłości polskiego rolnictwa w Unii Europejskiej oraz na wspólnej polityce rolnej w perspektywie finansowej po roku 2013. Europoseł zaznaczył na wstępie, że teraz mamy okres dla rolnictwa, gdyż za kilka miesięcy, na początku 2012 roku w Unii Europejskiej zapadać będą decyzje dotyczące wspólnej polityki rolnej. O tym, jakie decyzje zapadają w Brukseli, w dużym stopniu decydują rządy krajów członkowskich. W ocenie Wojeciechowskiego postawa rządu polskiego nie sprzyja polskiemu rolnictwu. Takim przykładem jest choćby brak rolnictwa jako jednego z priorytetowych tematów na okres polskiej prezydencji w Unii. Janusz Wojciechowski uważa, że „polska wieś w osamotnieniu walczy o przetrwanie”. Takie spotkania, czy choćby wotum nieufności dla ministra Sawickiego, mają zwrócić uwagę rządu i społeczeństwa na rolnictwo. „Sytuacja na świecie jest w tej chwili taka, że jesteśmy na progu narastającego kryzysu żywnościowego. Żywność będzie coraz trudniejszym towarem na świecie” – referował europoseł. Padły również przykłady raportów światowych organizacji, które mówią, że do 2050 roku produkcja żywności musi się zwiększyć o 70 % na świecie bo inaczej światu grozi głód. Ludzi jest coraz więcej a ziemi pod uprawę coraz mniej. Zdaniem Wojciechowskiego mamy w Europie silne lobby żeby u nas ograniczać produkcję, żeby zwiększyć import. Klasycznym przykładem była reforma rynku cukru. PiS mocno protestował przeciwko tej reformie, ale lobby handlowe zrobiło to co chciało. „To jest takie memento, jak będzie wyglądać sytuacja żywnościowa Europy jeśli zniszczy swoje rolnictwo – tak jak z cukrem” – ostrzegał. Jednym z podstawowych czynników jest pomoc finansowa dla rolników. W 2013 miało nastąpić wyrównanie dopłat, ale żadnego zrównania nie będzie. Nic się samo nie wyrówna. To jest zadanie polskiego rządu. „Narody, które nie szanują się w stosunkach zagranicznych to naprawdę przegrywają wszystko i Polska jest niestety na takiej drodze, że przegrywa. Sprawa rolnicza jest rzeczą fundamentalną i to jest walka o co najmniej 65-70 mld Euro. Mieć te pieniądze albo nie mieć to jest być albo nie być dla polskiej wsi” – zakończył swoje wystąpienie europoseł Janusz Wojciechowski.

800 mld długu

Poseł Stanisław Ożóg – członek Sejmowej Komisji Finansów Publicznych, przedstawił zebranym sytuację finansów państwa. Na samym początku zaznaczył, że dług publiczny na koniec roku wynosił ponad 800 mld złotych. Poseł Ożóg odniósł się również do zmian w przepisach, które w znacznym stopniu utrudniają obecnie samorządom wykorzystywanie funduszy unijnych, ponieważ nie mogą się zadłużać aby zdobyć wkład własny na takie przedsięwzięcia. Zdaniem posła Ożoga obarczanie przez ministra Rostowskiego za poziom zadłużenia państwa samorządów jest bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe. „Nie jesteśmy zieloną wyspą” – mówił poseł. Według niego są dane, które wskazują, że poza wszelką ewidencją zadłużenie gospodarstw domowych wynosi ok. 390 mld zł, a przedsiębiorstw 420 mln złotych. Poseł w sowim wystąpieniu odniósł się także do kwestii prywatyzacji i reformy funduszy emerytalnych.

Polska wolna od GMO

Prezes Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego – Marian Wójtowicz, mówił o sytuacji rolników ekologicznych na Podkarpaciu. Zaznaczył, że najważniejszą sprawą, jaką teraz się zajmują to są starania, aby Polska pozostała krajem wolnym od upraw genetycznie modyfikowanych. Izba współpracuje z wieloma instytucjami w tym zakresie. Jedną z ważniejszych informacji w tym zakresie zdaniem Wójtowicza jest fakt, że nigdy taka modyfikacja w czysto naturalnym środowisku by nie powstała, to jest typowa ingerencja człowieka. „Robimy wszystko w obronie podkarpackiej wsi przed GMO” – mówił prezes Wójtowicz.

W dyskusji zebranie podejmowali tematy m.in. zagrożenia dla pszczół oraz prywatyzacji Małopolskiego Centrum Biotechniki w Krasnem. Goście aktywnie włączyli się w dyskusję udzielając obszernych wyjaśnień i dopowiedzi. Konferencję zakończył i podsumował Przewodniczący Senackiej Komisji Środowiska, członka Senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, senator Zdzisław Pupa.

Mirek Mac

Fot. Paweł Dubiel