04/06/2011 | 17:59
Finansowanie partii politycznych, kościoła, polityka zagraniczna i poprawa sytuacji politycznej w kraju – to główne zagadnienia, jakie podejmował Janusz Palikot na spotkaniu z mieszkańcami Łańcuta. Krótki hapenning na łańcuckim rynku zorganizował w sobotę Ruch Poparcia Palikota. Wizyta w Łańcucie to tylko mały fragment trasy, jaką Palikot zaplanował na Podkarpaciu.
Swoje wystąpienie polityk rozpoczął od wyliczania niezrealizowanych obietnic przez premiera Tuska. Zaznaczył, że niedotrzymywanie przez Tuska obietnic politycznych, było jego głównym powodem wystąpienia z partii i to w momencie, kiedy sondaże wskazywały dla PO ponad 50 % poparcia. Tym argumentem Palikot odpierał również zarzuty, że dba tylko o swoje interesy.
Najważniejsze zadanie według Palikota, jakie stoi teraz przed RPP, to złamanie oligarchii czterech partii zasiadających w sejmie. Wyliczał, że to z ich winy mamy brak 7 mln miejsc pracy, ogromne zadłużenie i NFZ w tragicznej sytuacji. Kilka najważniejszych sposobów na zmianę takiej sytuacji, a przede wszystkim na wprowadzenie nowych ludzi do polityki to zdaniem Palikota: zmiana systemu finansowania partii politycznych , likwidacja funduszu kościelnego, kadencyjność władz, likwidacja senatu, powiatów i ograniczenie liczby posłów. To źródło miliardowych oszczędności, które poprawią kondycję naszego kraju.
W spotkaniu udział wzięło kilkadziesiąt osób. Przebiegało w dość spokojnej atmosferze, jednak przeciwnicy Palikota w emocjonalny sposób wygłaszali swoje opinie. Polityk odpowiadał na pytania i podpisywał swoją książkę.
Mirosław Mac
fot. Piotr Dubiel